Biegnąca przez Rewal Gryficka Kolej Wąskotorowa liczy sobie ponad 100 lat. Linia łącząca Gryfice – Trzęsacz – Rewal z Niechorzem powstała w 1896 roku. Tory miały wówczas szerokość zaledwie 750 milimetrów. Kilkanaście lat później linia została jednak wydłużona do Pogorzelicy i Trzebiatowa, a rozstaw torów poszerzono do 1000 milimetrów. Pod koniec XX wieku władze PKP uznały, że linia jest nieopłacalna i postanowiły ją zlikwidować. Dzięki batalii gmin, przez które przebiega wąskotorówka udało się ją jednak uratować. Na przejażdżkę najlepiej wybrać się w piątek lub sobotę, gdy linia jest obsługiwana przez parowóz. W pozostałe dni trzeba się nastawić na to, że wagony pociągnie lokomotywa spalinowa. Godny uwagi w Rewalu jest już sam dworzec kolejowy. Powstawał on na przełomie XIX i XX wieku i jest wpisany do rejestru zabytków.
W samym Rewalu warto zwrócić uwagę jeszcze na niewielki kościółek stylizowany na łódź. Osoby, które wypoczywają w miejscowości nie ominą na pewno Trzęsacza, która jest miejscowością wyjątkową na skalę europejską. To właśnie tutaj znajdują się ruiny kościoła z przełomu XIV i XV wieku. Gdy go budowano znajdował się w środku wsi, 2 kilometry od morza. Przez kilkaset lat zabierający ląd Bałtyk porwał również większość kościoła. W tej chwili pozostała z niego jedynie jedna ściana. Ostatnie nabożeństwo odprawiono tu w 1874 roku. Wyposażenie świątyni przeniesiono do katedry w Kamieniu Pomorskim.
Przebywając w Rewalu warto również zajrzeć do Niechorza, gdzie znajduje się zbudowana w 1866 roku latarnia morska. Jej światło dociera 20 mil morskich w głąb morza. W 1945 roku latarnia została poważnie zniszczona, ale udało się ją naprawić. Pod koniec XX wieku udostępniono ją zwiedzającym. Tuż pod latarnią latem bardzo często odbywają się koncerty, organizowane są też zawody hipiczne. Przy latarni powstaje obecnie skansen rybacki.


