W herbie Mikołajek znalazł się Król Sielaw, olbrzymia ryba w złotej koronie. Gdy na mazurskich jeziorach - jego królestwie, zaroiło się od łodzi rybackich, Sielaw rozpoczął wojnę z rybakami. Wywracał łodzie, rwał sieci aby przestali łowić. W końcu jedna z kobiet złożyła ofiarę bogom. Dzięki temu znalazła małe żelazne kółko. Z takich kółek jej mąż wykuł siec. W nią właśnie udało się złowić rybiego króla. Ten obiecał rybakom obfite połowy w zamian za darowanie mu życia. Ci spełnili jego prośbę, przykuli go jednak do przęsła mostu aby Sielaw nie złamał słowa. Obecnie Sielaw przyozdabia miejską fontannę. Jego wizerunek znajduje się również na nadbrzeżnej promenadzie. Na przełomie czerwca i lipca w Mikołajkach organizowane są dni miasta podczas których olbrzymia ryba z koroną na głowie jest mocowana do mostu.
"Ulica Kajki, całe Mikołajki" – tak o swoim miasteczku mówią niekiedy jego mieszkańcy. Faktycznie, poświęcona mazurskiemu poecie ulica jest jedną z wizytówek miasteczka. Ma ona 2,5 kilometra długości, a wokół niej znajdują się lipy. Większość parterowych domostw przy drodze pochodzi z początku XX wieku.
Wśród zabytków miasteczka godne uwagi są ewangelicki kościół z XIX wieku z dużą wieżą zegarową, dawny ratusz z 1888 roku (obecnie hotel Mazur) i neogotycki kościół katolicki z początku XX wieku. Przy świątyni ewangelickiej znajduje się Muzeum Reformacji Polskiej.
Mikołajki można polecić nie tylko amatorom letnich atrakcji. Zmęczeni upałem turyści chwilę wytchnienia mogą znaleźć chociażby jeżdżąc na łyżwach na całorocznym lodowisku znajdującym się w Hotelu Gołębiewski. Jest ono dostępne nie tylko dla gości hotelowych, ale również dla osób z zewnątrz. Przy hotelu działa również Akademia Golfa, w której można poznać tajniki tego elitarnego sportu.


