Dla tych, którzy chcą jednak odpocząć trochę od wypoczynku nad wodą miasto ma jednak jeszcze kilka atrakcji. Do największych należy zaliczyć twierdzę Boyen, pruską fortyfikację, która przetrwała w bardzo dobrym stanie. Broniła ona dostępu od wschodu do państwa pruskiego. W bardzo dobrym stanie na stuhektarowej powierzchni twierdzy zachowały się wały i skarpy, place ćwiczeń, pochylnie. Wewnątrz fortecy można zobaczyć między innymi arsenał, stajnie, stację gołębi pocztowych... Aby dotrzeć do twierdzy z centrum Giżycka, trzeba przejść przez Kanał Łuczański. Pokonuje się go jedynym czynnym europejskim mostem obrotowym. Powstał on w 1889 roku. Kilka razy dziennie stutonowy most jest odsuwany aby mogły przepłynąć tędy statki.
Wśród innych zabytków Giżycka godny zwiedzenia jest pochodzący z 1827 roku kościół ewangelicki. Znajduje się on przy placu Grunwaldzkim – w samym sercu miasta. Idąc stąd ulicą Warszawską dotrzemy do Wieży Wodnej z 1900 roku. Po pokonaniu 129 stopni (na wieżę można dostać się również windą) dotrzemy na taras widokowy z którego roztacza się panorama Giżycka i okolic.
Spacerując w okolicach Giżycka warto wejść na wzgórze nad jeziorem Niegocin. Znajduje się tu krzyż upamiętniający prawdopodobne miejsce śmierci świętego Brunona z Kwerfurtu. Od kilkunastu lat jest on patronem miasta. Święty Brunon jest również patronem najstarszej giżyckiej parafii.
W połowie drogi między Giżyckiem a Mrągowem znajduje się miejscowość Ryn, do której warto zajrzeć wypoczywając w rejonie "wodnej stolicy Polski". Znajduje się tu zamek krzyżacki. Wprawdzie od kilku lat pełni on funkcję hotelu, to jednak jest udostępniony dla zwiedzających. A to miejsce warto odwiedzić chociażby ze względu na legendę, która głosi, że w piwnicach zamku zamurowano żywcem księżną Annę (żonę księcia litewskiego Witolda) oraz ich dzieci. Miał to być odwet za to, że wbrew wcześniejszym zapowiedziom Witold i jego żołnierze uczestniczący w bitwie pod Grunwaldem nie przeszli na stronę zakonu. Podobno w burzowe noce duch księżnej wędruje po zamku płacząc za dziećmi...


